Towarzystwo Sportowe DYNOVIA Dynów - strona oficjalna

Strona klubowa
  • T.S. Dynovia Dynów ul. ks. J. Ożoga 11 nr konta BS Dynów 62 9093 0007 2001 0020 6967 0001
  •        

Najbliższe spotkanie

Astra Medynia GłogowskaDynovia Dynów
Astra Medynia Głogowska   Dynovia Dynów
2014-09-28, 16:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Najnowsza galeria

Dynovia - Wisłok
Ładowanie...

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

OFERTA REKLAMOWA- SPRAWDŹ

 

Otrzymane dotacje

Aktualności

Jak jest skład to są 3 punkty!

  • autor: ts, 2014-09-16 16:01

Dynovia Dynów 2:0 KP Zabajka

Bramki Dynovia: Paweł Rebizak, Bartłomiej Domin

Dynovia: Kamil Kurdziel, Janusz Winiarz, Damian Chudzikiewicz, Andrzej Goleś, Marcin Siry, Paweł Mielniczek (70' Paweł Tarnawski), Krzysztof Hadam, Wojciech Szybiak, Bartłomiej Domin (65 Mateusz Szczepański ), Jakub Pantoł, Paweł Rebizak.

W sobotnie, deszczowe popołudnie Dynovia na własnym boisku podejmowała beniaminka z Zabajki. Nasza drużyna w pełni zrehabilitowała się za porażkę z przed tygodnia w Bratkowicach i po dobrym meczu  zwyciężyła 2:0. Przed meczem trener Rochecki wreszcie mógł skorzystać z usług prawie wszystkich zawodników i po ostatnich trzech meczach granych w eksperymentalnych zestawieniach, w sobotnim meczu Dynovia wreszcie zagrała w składzie zbliżonym do optymalnego (brak tylko Pawła Szczawińskiego, Pawła Gieruli i Bartłomieja Chrzana). Mimo, iż sam mecz toczył się na mocno nasiąkniętym, grząskim boisku i przy ciągle padającym deszczu to licznie zgromadzeni dynowscy kibice obejrzeli ciekawe widowisko w wykonaniu obu drużyn. W pierwszych 45 minutach podopieczni trenera Rocheckiego z trzech wypracowanych przez siebie okazji bramkowych wykorzystali jedną. Paweł Rebizak wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu wolnego od Jakuba Pantoła i w swoim stylu precyzyjnym strzałem głową pokonał golkipera drużyny przyjezdnej. Na przerwę Dynovia schodziła z jednobramkowym prowadzeniem. Druga połowa rozpoczęła się  od zdecydowanych ataków naszej drużyny, których efektem  już po kilku minutach gry był drugi gol dla naszego zespołu. Tym razem Bartłomiej Domin popisał się indywidualną akcją, z dziecinną łatwością minął kilku obrońców, bramkarza rywali i strzałem do pustej bramki ustalił jak się później okazało końcowy wynik na 2:0. Dwubramkowe prowadzenie chyba trochę uśpiło naszych zawodników, gdyż wraz z upływem czasu to goście zaczęli przeważać i kilka razy zrobiło się „gorąco” w naszym polu karnym, jednak Damian Chudzikiewicz (ustawiany w ostatnich sezonach na różnych pozycjach, co prawda z konieczności, ale chyba zgrał wreszcie tam, gdzie jego miejsce - czyli na środku obrony) do spółki z Andrzejem Golesiem stanowił zaporę nie do przejścia dla ofensywy Zabajki. Bardzo dobry mecz rozegrał także nasz młody bramkarz – Kamil Kurdziel, który popisał się kilkoma kapitalnymi interwencjami, broniąc groźne strzały  zarówno z bliskiej odległości, jak i z rzutów wolnych. Nasza drużyna mogła postawić przysłowiową kropkę nad "i", jednak Krzysztofowi Hadamowi zabrakło precyzji przy strzałach głową (strzał w poprzeczkę i minimalnie niecelny), a Pawła Mielniczka ofiarnym wślizgiem ubiegł obrońca gości.

Cieszy końcowe zwycięstwo, kolejne trzy punkty i  powrót do składu podstawowych graczy, a jak powszechnie wiadomo Dynovia grając w optymalnym zestawieniu, bardzo rzadko schodzi z boiska pokonana!

Galeria foto wkrótce


Bez ładu i składu...!

  • autor: ts, 2014-09-12 18:01

Bratek Bratkowice 4:1 Dynovia Dynów

Bramka Dynovia: Jakub Pantoł

Dynovia: Kamil Kurdziel, Janusz Winiarz, Mateusz Gierula, Przemysław Baran, Marcin Siry, Paweł Mielniczek (70 Mikołaj Wojdyło), Krzysztof Hadam, Wojciech Szybiak, Paweł Tarnawski (55 Damian Chudzikiewicz), Jakub Pantoł ( 80 Bartłomiej Domin), Paweł Rebizak.

Po bardzo słabej grze, w której niestety prym wiodła cała, 'eksperymentalna" formacja obronna ponieśliśmy zasłużoną porażkę w Bratkowicach 4:1. Honorową bramkę dla Dynovii zdobył Jakub Pantoł. Dodatkowo całą drugą połowę gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika, gdyż czerwony kartonik w naszym zespole ujrzał Przemysław Baran. Po dwóch meczach remisowych, w których już graliśmy bez kilku czołowych zawodników przyszedł czas na ten trzeci - dzisiejszy i miejmy nadzieję, że zarazem ostatni, przed którym z gry wypadli kolejni zawodnicy ( Bartłomiej Chrzan - wyjazd za granicę i Bartłomiej Domin - kontuzja). Bramki w dzisiejszym pojedynku z beniaminkiem traciliśmy w dziecinny sposób po "wielbłądach" naszych obrońców, można nawet rzec, że sami je sobie strzeliliśmy. Pewnym usprawiedliwieniem dla naszej defensywy jest fakt, iż z konieczności w takim personalnym zestawieniu grali pierwszy i pewnie ostatni raz (brak trzech z czterech podstawowych obrońców). Jedynym plusem z niedzielnego wyjazdu do Bratkowic jest  powrót na boisko po kontuzji dynowskiego kapitana Pawła Mielniczka, który mimo porażki swojej drużyny zanotował dobry występ.

Podsumowując: o dzisiejszym meczu należy chyba jak najszybciej zapomnieć, wyciągnąć odpowiednie wnioski i solidnie przygotować się do sobotniego pojedynku z kolejnym beniaminkiem - drużyną KP Zabajka! Większość z nieobecnych w ostatnich trzech kolejkach ligowych zawodników powinna już dołączyć do drużyny na sobotnie spotkanie, więc nie pozostaje dynowskiej drużynie nic innego, jak tylko zrehabilitować się za dzisiejszą porażkę i zwyciężyć w kolejnym meczu!     


Tylko remis w wygranym meczu!

  • autor: ts, 2014-09-04 17:21

Dynovia Dynów 2:2 Wisłok Strzyżów

Bramki Dynovia: Janusz Winiarz, Mateusz Szczepański

Dynovia: Kamil Kurdziel, Janusz Winiarz, Andrzej Goleś, Przemysław Baran, Marcin Siry, Bartłomiej Domin (46 Mateusz Szczepański), Krzysztof Hadam, Bartłomiej Chrzan (60 Damian Chudzikiewicz), Jakub Pantoł, Paweł Tarnawski, Paweł Rebizak.

W piątej kolejce ligowej Dynovia na własnym boisku po bardzo słabej grze i wręcz fatalnej skuteczności zaledwie zremisowała 2:2 z niżej notowanym Wisłokiem Strzyżów. Pomijając już duże braki kadrowe w sobotnim meczu ( Paweł Mielniczek, Paweł Gierula, Paweł Szczawiński, Wojciech Szybiak – kontuzje, choroby, kartki) a jak do tego dochodzi jeszcze nieobecność do końca rundy jesiennej pierwszego bramkarza Krystiana Miguta (wyjazd za granicę) to już przed meczem było wiadomo, że o 3 punkty i zwycięstwo z drużyną Wisłoka będzie ciężko. Obawy te potwierdziły się na boisku, gdyż to goście w pierwszej połowie byli lepszą drużyną i stwarzali groźniejsze akcje ofensywne, z których jedna zakończyła się powodzeniem. Po stracie bramki nasz zespół zamiast „wziąć” się za grę i dążyć do wyrównania, to mógł przegrywać już dwoma golami ( Przemysław Baran w ostatniej chwili wybił piłkę po strzale głową napastnika gości z pustej bramki). Dopiero dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy nasi zawodnicy się obudzili, zaczęli grać piłką i stworzyli sobie dwie sytuacje bramkowe, z których wykorzystali jedną. W pierwszej sytuacji Paweł Tarnawski minimalnie przestrzelił głową po dośrodkowaniu  Jakuba Pantoła, w drugiej zaś Janusz Winiarz skutecznie zamknął koronkową akcję naszej drużyny i strzałem głową doprowadził do wyrównania. W przerwie w szatni naszej drużyny doszło do małej „rewolucji” i na drugą połowę wyszła zupełnie inna Dynovia! Na boisku pojawił się również dawno nieoglądany Mateusz Szczepański, który bardzo szybko przypomniał się dynowskim kibicom, bo zaledwie po dziesięciu minutach gry w drugiej części meczu ze stoickim spokojem technicznym strzałem w swoim stylu z narożnika pola karnego pokonał bezradnego bramkarza Wisłoka i wyprowadził nasz zespół na prowadzenie 2:1. Po ciężkim początku i graniu w pierwszej części meczu pod „górę” podopieczni trenera Rocheckiego w drugiej połowie szybko  „ustawili”  sobie mecz i wydawało się, że tylko kwestią czasu będą kolejne bramki dla Dynovii! I pewnie tak by było, gdyby nasi zawodnicy wykorzystali chociaż jedną z pięciu stworzonych przez siebie „setek”. Sam Paweł Tarnawski mógł spokojnie ustrzelić hat-trika, jednak w doskonałych sytuacjach zamiast zapytać się bramkarza Wisłoka, w który róg mu strzelić lub podać do lepiej ustawionego kolegi to bezmyślnie  oddawał niecelne strzały ponad bramką gości.  Klarowne sytuacje mieli w naszej drużynie jeszcze Paweł Rebizak, Mateusz Szczepański czy Jakub Pantoł, niestety wszystkim zabrakło precyzji i „zimnej krwi” w wykończeniu zespołowych akcji.  Nie ma co tu pisać i czarować o przysłowiach z niewykorzystanymi sytuacjami bramkowymi, bo oczywistą rzeczą było, że te wszystkie zmarnowane przez dynowskich zawodników „setki” muszą się zemścić! Goście pięć minut przed końcem spotkania przeprowadzili jedną z nielicznych kontr i napastnik Wisłoka wykorzystał  krycie na „radar” naszych obrońców, spokojnie przyjął piłkę, popatrzył na bramkę i technicznym strzałem wyrównał stan meczu na 2:2. Zamiast wysokiego zwycięstwa naszej drużyny spotkanie zakończyło się remisem i stratą kolejnych dwóch punktów. Podobnie jak przed tygodniem w Dąbrówkach o niewygraniu sobotniego meczu zdecydowała tragiczna skuteczność, bo w piłce nożnej punktów nie przyznaje się za wrażenia artystyczne tylko za strzelone gole! Miejmy nadzieję, iż w kolejnym meczu dołączy już do drużyny kilku kontuzjowanych zawodników i trener będzie miał większe pole manewru z wystawieniem optymalnego składu - jak jeden z kibiców trafnie zauważył lekarstwem na naszą nieskuteczność jest powrót na boisko kontuzjowanego Pawła Mielniczka (oby już w następnym meczu!)            

Galeria zdjęć!

 


Koniec przygody w Pucharze Polski!

  • autor: ts, 2014-09-01 20:43

Strug Tyczyn 1:0 Dynovia Dynów

Dynovia: Kamil Kurdziel, Janusz Winiarz, Paweł Szczawiński, Marcin Siry (46. Bartłomiej Domin), Mateusz Gierula, Damian Chudzikiewicz, Wojciech Szybiak, Paweł Tarnawski, Jakub Pantoł (68. Przemysław Baran), Bartłomiej Chrzan (36. Mikołaj Wojdyło), Paweł Rebizak. 

W pierwszej rundzie Okręgowego Pucharu Polski nasza drużyna po wyrównanym meczu uległa na boisku w Tyczynie gospodarzom, miejscowej drużynie Strugu, prowadzonej przez dobrze nam znanego Wiesława Gołdę 1:0. Do tego meczu nasz zespół przystąpił w eksperymentalnym zestawieniu. Szansę gry w większym wymiarze czasowym otrzymali zawodnicy rezerwowi oraz kilku juniorów. Sam mecz miał wyrównany przebieg, a gospodarze zwyciężyli, gdyż byli bardziej skuteczni i w drugiej połowie strzelili jak się później okazało zwycięską bramkę. Niestety, w środowym meczu groźnej kontuzji nabawił się Bartłomiej Chrzan i tym samym dołączył do już wcześniej pauzujących naszych zawodników Pawła Mielniczka i Pawła Szczawińskiego, których na pewno nie zobaczymy w sobotnim meczu ligowym z Wisłokiem!      


Trening juniorów i seniorów!

  • autor: ts, 2014-09-01 18:14

Trening juniorów starszych: wtorek godz. 17:00

Trening seniorów: wtorek godz. 18:00


Tylko remis w Dąbrówkach!

  • autor: ts, 2014-08-29 10:07

 

KS Dąbrówki 0:0 Dynovia Dynów

Dynovia: Krystian Migut, Janusz Winiarz, Paweł Gierula, Marcin Siry, Przemysław Baran, Bartłomiej Domin (83 Paweł Tarnawski), Krzysztof Hadam, Bartłomiej Chrzan, Jakub Pantoł (83 Damian Chudzikiewicz), Wojciech Szybiak, Paweł Rebizak.

W czwartej kolejce ligowej, rozegranej w niedzielne przedpołudnie na stadionie w Dąbrówkach nasza drużyna podzieliła się punktami bezbramkowo remisując z miejscowym KS-em. W dzisiejszym meczu Dynovia, mimo braku kilku podstawowych zawodników (Paweł Szczawiński, Paweł Mielniczek, Andrzej Goleś) zaprezentowała się z dobrej strony stwarzając groźniejsze akcje ofensywne i będąc lepszym zespołem w przekroju całego meczu. To podopieczni trenera Rocheckiego byli bliżsi końcowego zwycięstwa, jednak Pawłowi Rebizakowi, Bartłomiejowi Dominowi, Jakubowi Pantołowi czy Wojciechowi Szybiakowi zabrakło precyzji przy strzałach na bramkę gospodarzy lub obronną ręką z opresji wychodził bramkarz Dąbrówek broniąc groźne strzały naszych zawodników.

Pomeczowa wypowiedź trenera Dynovii Jana Rocheckiego dla gazety codziennej "nowiny":

Szkoda straconych dwóch punktów, mogliśmy, a nawet powinniśmy wygrać ten mecz. Końcowy wynik zbytnio nie cieszy, za to gra moich zawodników w dzisiejszym meczu jak najbardziej. Jeśli utrzymamy ten poziom i poprawimy skuteczność, to w kolejnych spotkaniach ligowych jestem spokojny o końcowy wynik, gdyż wywalczymy jeszcze niejeden komplet punktów.

 

 


Archiwum aktualności


Sponsorzy






























































 

  

 

Reklama

Reklama

Miasto DynówPASTKRUPPGEZOMajsterKOBIBSDynów


 

 

 

 

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 4 gości

dzisiaj: 315, wczoraj: 636
ogółem: 1 052 178

statystyki szczegółowe